czwartek, 5 czerwca 2014

Moja pierwsz biżuteria decoupage :-)

Ten wisior to było pierwsze takie "zlecenie". Koleżanka zaufała mi i powierzyła do przerobienia ,  ponieważ  pierwotnie miał błękitny, nieciekawy, plastikowy  kolor. Jak zwykle zapomniałam zrobić fotki "przed".
Jeśli chodzi o wykonanie: plastik oszlifowałam i zagruntowałam primerem Fluggera, potem farba, serwetka, transferek motyli, lakier, miki, bitum, ciap ciap ciap na bokach i dużo warstw lakieru, co by błyszczało jak tafla. Kokardka na koniec bo.... lubię kokardki. Nie byłam pewna czy koleżance się spodoba, ale okazało się że była zachwycona, więc dla mnie to najlepsze zwieńczenie takiej robótki.








25 komentarzy:

  1. nie dziwota, że się podobał :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniały i tajemniczy troszkę :)
    Chciałbym, żebyś kiedyś pokazała etapy powstawania Twoich prac :)
    Efekt końcowy jest zwykle tak idealny, że wydawać się może, że praca istniała od zawsze :) tak sama z siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękny!! Decoupage w Twoim wykonaniu nieustannie mnie inspiruje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny wisior! Ale jesteś zdolna "bestia"! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest piękny , aż się wierzyć nie chce że to decoupage !!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Efekt ostateczny jest wspaniały :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie wyszło! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny naszyjnik. Mam do Ciebie jedno pytanko, w wielu Twoich pracach czytam że dodałaś miki, możesz mi napisać co to jest?

    OdpowiedzUsuń
  9. Miki to pusty mineralne, które stanowią główny składnik cieni do powiek, ale bez dodatków kosmetycznych. Można je sypać na lakier, wcierac, dodawać do farb i lakierów. Moje miki siostra zamówiła mi na ebayu e UK.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie za odpowiedź:)

      Usuń
  10. Dziękuję za wszystakie dobre słowa, warto tworzyć, dłubać, wymyślać dla waszych wspaniałych recenzji, dziękuję

    OdpowiedzUsuń