wtorek, 10 maja 2016

Zmalowałam chustecznik

Serwetki są nieodporne na mojego kota i płyny wylewane na stół po potrąceniu kubka ogonem, dlatego z braku kolejnego nieoblanego kawą motywu, zamiast nakleić namalowałam motyw podobny do serwetki.
Taka ot inspiracja :-)
Farby kredowe, duluxowe próbki za złotówkę i wosk :-)




czwartek, 21 kwietnia 2016

Pudełko na serwetkowy babajagan

Przyznaję się bez bicia mam chaos w serwetkach i w ogóle w materiałach, szlag mnie trafia jak przewracam za każdym razem wszystko do góry nogami, kiedy muszę znaleźć jedną małą rzecz. Czas więc na porządki :hura: Nie mam obecnie za bardzo miejsca na dodatkowe kufry i organizery, lecz przede mną wizja własnego kąta (nie będącego kuchnią :-)) więc postanowiłam zacząć zaopatrywać się w elementy, które za jakiś czas posłużą mi w pracowni.
Planuję kilka skrzynek na serwetki, które będą stanowiły komplet i będą zdobiły regały na materiały do decou. Oto pierwsza z nich, prosta, w sielskim klimacie, po mojemu :-)

Materiały: farby kredowe, akrylowe, serwetka, papier klasyczny, duuuużo matowego lakieru (do kredówek wolę wosk lecz papier klasyczny potrzebuje lakieru)





piątek, 26 lutego 2016

Szkatułka w stylu vintage

Ta szkatułka to było nie lada wyzwanie. Zaczęło się od braku pomysłu, poprzez utknięcie na ozdobionym transferem dole i kompletnym braku pomysłu na wykończenie wieka. Ponieważ sam dół był już ozdobny, nie było mowy o szaleństwach na wieku i w związku z tym sporo wody w Wiśle musiało upłynąć zanim wpadłam na to, co macie okazję obserwować na zdjęciach. Długo pracowałam nad szczegółami, ciągle robiłam poprawki, chcąc mieć pewność, że to jest właśnie ten efekt, jakiego oczekiwałam.
Jeśli chodzi o samą technikę to nie ma tu zbyt wielu skomplikowanych efektów. Na dole transfery z motywami ornamentów, podmalowane farbami kredowymi i akrylami. Wieko było wyzwaniem, znalazłam na Pintereście grafikę (popiersie dziewczynki) w tonacji zbliżonej do dołu i się zaczęło. Sama dziewczynka wyglądała za skromnie, domalowałam zatem pozostałe elementy i wykończyłam wszystko woskiem Americana Decor.


 





czwartek, 25 lutego 2016

Dla mamy

Zapominamy już o sprawach przykrych i z głową do góry witamy nowy dzień, tydzień, miesiąc, rok :-) A propos tego ostatniego, zaczął się dość niemrawo jeśli chodzi o nowe pomysły. Coś tam dłubię i pewnie niedługo się pochwalę, ale nie ma tego zbyt wiele.
Zauważyłam, że jakimś cudem nie pokazałam kilku moich zeszłorocznych prac. Jedną z nich jest kufer jaki wykonałam na urodziny dla mojej mamy. Mama uwielbia czerwone róże i taki motyw sobie zażyczyła. Dla mnie zdecydowanie nie był to wymarzony temat na pracę decou, bo czerwone róże są wg mnie kiczowate. No cóż o gustach się nie dyskutuje, trzeba było stanąć na wysokości zadania :-)
Jeśli chodzi o wykonanie to farby kredowe, lasur zielony i technika serwetkowa, żadnych wymyślnych technik nie używałam bo miało być klasycznie :-)







środa, 10 lutego 2016

Przykra sprawa

Kochani, zdarzyła mi się przykra sytuacja, gdzie ktoś skopiował moją pracę i wystawił na OLX. Internet jednak to nie jest bezkres oceanu i wiadomość ta trafiła do mnie od całkiem nieznanej mi osoby,  która z życzliwości i poczucia uczciwości chciała, abym o tym wiedziała. Potem posypało się jeszcze kilka informacji o tym, że moje prace są kopiowane i publikowane również na niektórych dobrze znanych stronach z tutorialami, gdzie ktoś je wstawiał jako swoje.
Jest mi przykro, bo wielokrotnie pisałam, że nie mam nic przeciwko, aby ktoś korzystał z moich pomysłów, inspirował się nimi, ale  co innego inspiracja, a co innego skopiowanie co do joty. Mnie jest bardzo miło i jestem bardzo dumna kiedy otrzymuję maile z Waszymi pracami zainspirowanymi moimi, kiedy ktoś wspomni autorkę pierwowzoru i pokaże jakie inne wersje moich pomysłów można zrealizować.
Uczmy się zatem od siebie, korzystajmy z pomysłów, inspirujmy się, ale uczciwie, gdyż każdy pomysł i jego wykonanie to godziny pracy, nieprzespane noce, czasem niepokój twórczy i nie wolno pozwalać, aby ktoś to kradł!!!!

A na deser hit: nawet motylek pod tym samym kątem i ten szam szablon, koronka i sposób postarzenia, i miejsce przyklejenia motywu. Ba co więcej, nawet identycznie wycięty motyw i usunięte pewne jego elementy, sama się 10 razy zastanawiałam czy to nie aby moja praca, tylko gorzej sfotografowana.

 Informuję, iż fotka nie jest mojego autorstwa i pochodzi z serwisu OLX

KOPIA

 ORYGINAŁ



sobota, 6 lutego 2016

Ani deko decou

Zamarzyła mi się niezależność od motywów papierowych i serwetkowych, gdyż nie zawsze pasują do moich wizji i wkurza mnie to wieczne wertowanie nie do końca uporządkowanych stosów serwetek.  Decorative painting to zbyt wiele powiedziane, ale kto wie być może po obejrzeniu jeszcze tysiąca filmików na youtube i wielu próbach zacznie coś z tego wychodzić. Na pierwszy strzał - lawenda, troszkę jeszcze kaleczna, ale ważne że po mojemu :-)
 





czwartek, 28 stycznia 2016

Herbaciarka w wersji mini

Ta herbaciareczka powstała z myślą o warsztatach, które organizowałam w Chełmińskim Domu Kultury jeszcze w zeszłym roku. Prosty i wdzięczny przedmiot, idealne pole do ćwiczenia efektu bielenia.
Motyw na owalu to serwetka, którą wstyd się przyznać "podprowadziłam" z wesela na którym byłam we wrześniu :-) Tak właśnie,  pewnie nie jestem odosobnionym przypadkiem, w towarzystwie którego serwetki giną ze stołów :-)Z pewnością znaczna część z odwiedzających mój blog też tak ma hi hi.