czwartek, 25 lutego 2016

Dla mamy

Zapominamy już o sprawach przykrych i z głową do góry witamy nowy dzień, tydzień, miesiąc, rok :-) A propos tego ostatniego, zaczął się dość niemrawo jeśli chodzi o nowe pomysły. Coś tam dłubię i pewnie niedługo się pochwalę, ale nie ma tego zbyt wiele.
Zauważyłam, że jakimś cudem nie pokazałam kilku moich zeszłorocznych prac. Jedną z nich jest kufer jaki wykonałam na urodziny dla mojej mamy. Mama uwielbia czerwone róże i taki motyw sobie zażyczyła. Dla mnie zdecydowanie nie był to wymarzony temat na pracę decou, bo czerwone róże są wg mnie kiczowate. No cóż o gustach się nie dyskutuje, trzeba było stanąć na wysokości zadania :-)
Jeśli chodzi o wykonanie to farby kredowe, lasur zielony i technika serwetkowa, żadnych wymyślnych technik nie używałam bo miało być klasycznie :-)







12 komentarzy:

  1. Przepiękna praca! Róże wyglądają jak namalowane!

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu nie wiem czemu wydaje Ci się to kiczowate?? Bardzo lubię motywy różane a to połączenie z bielą i zielenią dało świetny efekt. Kuferek jest śliczny
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha quedado muy bonita.
    Saludos

    OdpowiedzUsuń
  4. Beautiful!!! following your blog, I invite you to follow my!
    Thank you!
    Mari

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękna praca. Bardzo mi się podoba, że w środku jest taka idealnie czysta a z zewnątrz ze smakiem pocieniowana i popatynowana :) Całość prezentuje się naprawdę świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękna praca. Bardzo mi się podoba, że w środku jest taka idealnie czysta a z zewnątrz ze smakiem pocieniowana i popatynowana :) Całość prezentuje się naprawdę świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też nie przepadam za czerwonymi różami ale muszę przyznać, że s
    skrzyneczka wyszła cudnie i nie ma w niej cienia kiczu. Gratuluję pomysłu. Piękne wykonanie.

    OdpowiedzUsuń