Będąc rok temu w muzeum ikon w Supraślu na Podlasiu nie mogłam wyjść z podziwu, jak można w tak niesamowity sposób namalować, albo poprawnie mówiąc napisać dzieło sztuki sakralnej w dodatku tak naszpikowane symboliką. Przyglądałam się wzornictwu, wizerunkom świętych, złoceniom, aby wykorzystać to przy ewentualnym tworzeniu reprodukcji ikon w technice decoupage.
Moja pierwsza ikona powstała ponad rok od wizyty w Supraślu, bo chyba wcześniej zabrakło mi samozaparcia, aby stworzyć coś w takim klimacie. Okazją do wykonania ikony były urodziny kolegi z pracy, który interesuje się symboliką ikon, a jego ulubionym motywem jest Jezus Chrystus Pantokrator. Prezent trafiony w 10 :-)
Wiem, że moja "ikona" ni jak się ma do tych prawdziwych z muzeum, ale mnie się podoba :-) i w sumie samo wykonanie było bardzo przyjemne. Płatki złota, stara deska docięta przez tatę, bejca, wydruk motywu, farby i wosk :-)