Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DECOUPAGE - krok po kroku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DECOUPAGE - krok po kroku. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 października 2018

Ślubny kufer glamour - wedding box DIY

Witajcie,

Tym razem prezentuję pracę dość nietypową jak na mój gust i preferencje. No, ale cóż kreatywność nie polega na robieniu tylko tego, co nam najbardziej "leży", lecz czasem na wykonaniu czegoś zupełnie innego, nietypowego. Inspiracją do wykonania tego kufra  było zaproszenie na ślub, jakie dostałam od koleżanki z pracy. Był na nim koronkowy deseń, a na środku papierowy szyldzik z napisami. Pomyślałam, że ten styl warto zachować, no i oczywiście ulubione kolory panny młodej - czyli srebro, biel i czerń.






Wykonanie pracy krok po kroku:

1. Kufer 20x30 cm dokładnie wyszlifowałam papierem ściernym i odpyliłam.

2. Całość kufra pomalowałam rozrzedzonym gesso Deco Art, aby podczas malowania drewna nie absorbowało zbyt dużej ilości farby akrylowej.

3. Dół pomalowałam farbą akrylową w kolorze silver, pozostawiłam do wyschnięcia.




4. Pomalowaną powierzchnię zabezpieczyłam bezbarwnym woskiem Deco Art, pozostawiałam do wyschnięcia.

5. Za pomocą szablonu i białej modeling pasty Deco Art ozdobiłam boki kufra. Pozostawiłam do wyschnięcia.



6. Wieko kufra dwukrotnie pomalowałam srebrną (obrzeża z użyciem taśmy malarskiej) i białą farbą
    akrylową Deco Art, pozostawiłam do wyschnięcia.

7. Zabezpieczyłam wieko bezbarwnym woskiem Deco Art, pozostawiłam do wyschnięcia.

8. Na środku wieka wykonałam okienko z szablonu przy pomocy srebrnej pasty (srebrną pastę można wykonać mieszając białą modeling pastę ze srebrnym fluidem i farbą serii Sheen w kolorze srebra).




9. Dookoła okienka zrobiłam reliefy za pomocą konturówki w kolorze perłowym.

10. Z masy samoutwardzalnej za pomocą foremki silikonowej wykonałam sznureczki, które po wyschnięciu pomalowałam na biało farbą akrylową. Następnie za pomocą leju ekspresowego sznureczkami ozdobiłam boki kufra oraz rankę na wieku.



 11.  Czarnym fluidem namalowałam napisy wewnątrz okienka (polecam użyć fluidu zamiast farby akrylowej, ponieważ kolor jest bardziej nasycony i nie trzeba  poprawiać napisów).

12. Po  wyschnięciu całość pracy zabezpieczyłam woskiem bezbarwnym Deco Art.

13. Środek kufra pomalowałam farbami akrylowymi (biel i srebro), na wieku wykonałam transfer zdjęcia narzeczonych, zabezpieczyłam woskiem  i oprawiałam tasiemką z cyrkonii (powiedzmy że to cyrkonie :-))




13. Na koniec, na wieko kufra za pomocą kleju na gorąco przymocowałam  kokardę w kolorze srebra.



Praktyczna Inspiracja dla Decoratorium.

Zapraszam do odwiedzania bloga Decoratorium , gdzie można zobaczyć wiele ciekawych inspiracji wykonanych z użyciem doskonałych farb i mediów Deco Art .

Pozdrowionka


Ania

środa, 2 października 2013

Ramka z efektem metalu - krok po kroku

Ramkę z Pepco kupiłam po przecenie, była niebieska i podniszczona, żal było zostawić w sklepie, bidula by się pewnie nie doczekała klienta. Przygarnęłam za psie grosze i kolejny raz zrobiłam poligon doświadczalny - czyli kucia dalszy ciąg. Z samym efektem metalu było za smutno do podkolorowałam mieniącymi się mikami, a niech ma pomyślałam, niech będzie na bogato :-)

acha reliefy to nic innego jak klej na gorąco, którym pokryłam istniejące już fabryczne wzorki :-)




A tu kilka informacji na temat samej techniki, którą poznałam dzięki dziewczynom na forum (dziękuję Raniu, Domi i Vika :-))

Efekt metalu, nazywany również czasami techniką kucia uzyskujemy za pomocą zwykłej folii aluminiowej. Na przykładzie powyższej ramki wyjaśniam krok po kroku, jak takie coś samemu zmajstrować.

Krok 1. Ramkę najpierw należy zagruntować primerem ( w tym wypadku Flugger)- szybka usunięta na czas malowania.

Krok 2. Na zagruntowanej ramce za pomocą kleju na gorąco (mały pistolecik na takie mniejsze niż standartowe wkłady  ze sklepu chińskiego) wykonałam reliefy. Nie było to trudne ponieważ ramka w oryginale miała nadrukowane takie wzory tylko, że brązowe na niebieskim tle :-) czyli ni w 5 ni w 9.

Krok. 3 Po wyschnięciu kleju na gorąco za pomocą sztywnego pędzla do farb olejnych usunęłam nadmiar wąsów, bo przeszkadzają w klejeniu folii.

Krok. 4. Następnie całą ramkę pokryłam klejem do złoceń ( w tym wypadku Rayer), który jest gęsty i jego lepkość wzrasta wraz z upływem kilkunastu minut. Odłożyłam na bok.

Krok 5. Ramka poklejona sobie czekała, a ja w międzyczasie przystąpiłam do przygotowania folii aluminiowej. Folię należy wielokrotnie zagniatać i rozprostowywać, tak, że ze sporego kawałka zostaje tylko niewielki kawałek. Ja zagniatam tak jakbym chciała kawałek papieru wyrzucić do kosza i następnie delikatnie  rozprostowuję (ale nie rozciągam) i z nowu zagniatam. Trzeba uważać, żeby folia się nie porwała. Zagniecioną folię należy rozwałkować, ja używam zwykłego wałka do ciasta :-)

Krok 6. Zagniecioną i rozwałkowaną folię błyszczącą stroną przyłożyłam do ramki i za pomocą twardego pędzla, patyczka i paznokcia dociskałam do reliefów i wszelkich rowków. To wymaga troszkę wprawy, ale nie jest to jakieś super trudne. Przez to, że folia jest pozagniatana, jest elastyczna i bez problemów wciska się między reliefy.

Krok 7. Jak już pokryłam całą ramkę wraz z bokami folią, całość pokryłam rozrzedzoną czarną farbą akrylową, aby uzyskać efekt oksydy i uwypuklić reliefy. Następonie delikatnie starłam wilgotną ściereczką nadmiar farby, tak aby pozostał tylko w szczelinach i rowkach folii.

Krok 8. Miejsca, gdzie były jakieś niedociągnięcia oraz te które chciałam bardziej uwypuklić i nadać im połysku pokryłam srebrną pasta pozłotniczą (dla mnie do kucia jest niezbędna).

Krok 9. Ponieważ pasta pozłotnicza schnie dobę odłożyłam ramkę do wyschnięcia.

Krok 10. Suchą ramkę pokryłam w niektórych miejscach połyskującymi pudrami - mikami w metalicznych kolorach, aby ją trochę rozweselić, wydawała mi się bowiem troszkę za mroczna.

Krok 11. Całość spryskałam fiksatywą, aby zabezpieczyć miki przed rozmazaniem w czasie lakierowania.

Krok 12. Po wyschnięciu fiksatywy polakierowałam ramkę lakierem półmatowym.

Krok 13. Tył rami, który był fabrycznie czarny przetarłam srebrną pastą pozłotniczą, żeby stylem nie odbiegał od przodu.

Ramka gotowa

Mam nadzieję, że wszystko opisałam w miarę zrozumiale, czekam na pierwsze kucia osób zainteresowanych tą techniką  :-)

Pozdrowionka

Ania

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Podkładki na stół krok po kroku

Ostatnio chciałam się pozbyć starych podkładek na stół z naturalnej trawy morskiej. Pomyślałam, że są niezbyt higieniczne, zbiera się na nich tylko kurz i resztki jedzenia. Ogólnie były już wysłużone i delikatnie mówiąc mało atrakcyjne. Jednym słowem, a może dwoma - do kosza marsz!! No ale ja nie lubię wyrzucać starych rzeczy, tak więc padło na przeróbkę, a że lubię lawendę - na lawendową.
Dla tych którzy chcą się nauczyć decoupage na trawie morskiej czy wiklinie zrobiłam mały kursik krok po kroku. Zapraszam

 1. Stara podkładka przed metamorfozą :-)



2. Kolejny krok to zagruntowanie podkładki primerem Flugera. Preparat poprawia przyczepność farby, która na słomie, czy trawie się nie maże. Koniecznie należy użyć twardego, szczeciniastego pędzla, który z łatwością pokryje również wszystkie rowki.


3. Po zagruntowaniu podkładka wygląda tak

5


4. Po wyschnięciu primera, powierzchnię malujemy farbą akrylową. Brzegi chciałam mieć białe więc, użyłam do pomocy talerza.


 5. Środek pomalowałam ciemniejszym kolorem - tu odcień beżu.


6. Biel wydała mi się zbyt biała więc przybrudziłam troszkę mieszkanką koloru beż i szarego i do tego oczywiście postarzenia bitumem, czyli patyną w płynie. Wybrałam serwetkę z uroczymi lawendowymi serduchami



7. Motyw z serwetki najlepiej wydrzeć za pomocą mokrego pędzelka, nie widać wówczas granicy między obrazkiem i dekorowaną powierzchnią. Przed takim obmalowywaniem wodą serwetkę należy koniecznie wcześniej rozwarstwić.



 8. Motyw przyklejamy na trawę morską lub wiklinę najpierw za pomocą czystej wody. Delikatnym pędzlem nylonowym moczymy motyw, tak aby wcisnął się w rowki. Po wyschnięciu przyklejamy na dowolny klej do decoupage'u.


 9. Po wyschnięciu kleju można motyw delikatnie pocieniować, czy jak ja po prostu wybrudzić bitumem. Na zakończenie, kiedy bitum jest suchy pracę należy polakierować lakierem akrylowym - ja dałam dwie warstwy i voila :-) moje stare/nowe podkładki na stół