wtorek, 15 października 2013

Zakolowe krzesło

Stało takie mizerne latami na Zakolowym korytarzu, jednym przeszkadzało, a drugim nie, a jeszcze innym nie chciało się go nawet wyrzucić. Straszyło szpetotą, a przecież biuro to nasza wizytówka :-) Raz papierów było mniej, telefony ucichły na chwilę, postanowiłam poświęcić mu chwilkę i zrobić szybciutką przeróbkę, co by obowiązków służbowych nie zaniedbywać :-). Padło na przecierki, szablony i motyw magnoliowy, bo to mogłam zrobić najszybciej. Może nie jest to decu z najwyższej półki, ale lepsze takie krzesło niż to poprzednie okropieństwo :-)




 a tu kolega mnie przyłapał :-)


5 komentarzy:

  1. babajaga05 - decoupage i inne ...15 października 2013 22:22

    Fajnie wyszło!

    OdpowiedzUsuń
  2. He, he, nie mów, że to wszystko w pracy robiłaś! :)
    Widzę tam jeszcze kilka szafek do poprawy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, to by było magiczne biuro! Krzesło doprawdy piękne, proponuję wcielić w życie pomysł mojej przedmówczyni :D

      Usuń
  3. he he no przecież dbałość o dobro wizerunku biura to sprawa pierwszorzędna :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. No nieźle tego jeszcze nie było żeby tak w robocie dekupażować. Ciekawe co wolisz, bo ja wiem co ja wolę. A przecież wystarczy nosić przy sobie kilka pędzli, farby, cracle, jakiś szablon, trochę serwetek, które zawsze się mogą przydać i krzesło gotowe. Świetnie wyszło. Co następne?

    OdpowiedzUsuń